W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2020 roku, sygn. akt I CSK 74/19 omówione zostały problemy dot. wykonywania i rozliczania robót, które mogą stanowić przyczynę większości sporów budowlanych. Przedmiotem rozstrzygnięcia były między innymi zagadnienia związane z oceną zasadności zastosowania rozliczenia ryczałtowego, gdy umowa przewiduje rozliczenie kosztorysowe.

CZĘŚĆ I

Spór rozpoznawany przez Sąd Najwyższy dotyczył wzajemnych roszczeń zamawiającej (gminy) i wykonawcy, w związku z zawarciem i wykonywaniem dwóch umów o wybudowanie instalacji wodociągowej i kanalizacyjnej. Jedna z umów (zawarta później) dotyczyła wykonania robót dodatkowych.

W ramach sporu gmina żądała zasądzenia na jej rzecz od wykonawcy kwoty ponad 3.300.000 zł, na którą składały się:

  • kara umowna z tytułu opóźnienia wykonania umów, oraz
  • kara umowna z tytułu spowodowania okoliczności uzasadniających odstąpienie od umów.

Wykonawca żądał natomiast zasądzenia na jego rzecz kwoty ponad 3.600.000 zł, na którą składy się:

  • dopłata do wynagrodzenia za roboty wykonane na podstawie umów,
  • wynagrodzenie za roboty dodatkowe, zatrzymane przez gminę i bezpodstawnie ją wzbogacające, oraz
  • kara umowna za opóźnienie w odebraniu robót.

Sprawy zostały połączone do wspólnego rozpoznania.

Na gruncie omawianej sprawy poruszone zostały między innymi następujące zagadnienia związane z wykonaniem i rozliczaniem robót:

  • ocena dopuszczalności przyjęcia przez sąd innego sposobu rozliczenia robót niż wskazany w umowie (rozliczenie kosztorysowe a rozliczenie ryczałtowe);
  • rozliczenie robót dodatkowych w sytuacji, gdy roboty te nie zostały zgłoszone w sposób określony w umowie;
  • ocena skuteczności odstąpienia od umowy / obciążenia karą umowną w przypadku, gdy obie strony ponoszą odpowiedzialność za wystąpienie przyczyn odstąpienia / nałożenia kary.

Ad (i) Sąd Okręgowy zastosował rozliczenie ryczałtowe robót, podczas gdy umowa przewidywała rozliczenie kosztorysowe. Ze stanowiskiem Sądu Okręgowego nie zgodził się Sąd Apelacyjny.

Strony określiły w umowie wynagrodzenie kosztorysowe. Mimo tego, Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę doszedł do wniosku, że zapłacone przez zamawiającą wynagrodzenie, stwierdzone fakturami częściowymi, traktowane było przez strony jak wynagrodzenie ryczałtowe. Sąd ten wskazał, że nie było ono ustalane na podstawie obmiarów, ale według protokołów odbioru robót podpisywanych przez inspektora nadzoru i odsyłających do kosztorysu ofertowego.

Ze stanowiskiem Sądu Okręgowego nie zgodził się Sąd Apelacyjny wskazując, że rozliczenie w oparciu o wynagrodzenie ryczałtowe nie jest dopuszczalne w sytuacji, gdy umowa przewiduje wynagrodzenie kosztorysowe.

Problem z dokonaniem ustaleń w zakresie prawidłowego rozliczenia stron związany był m.in. z koniecznością rozliczenia robót zakwalifikowanych jako roboty zamienne, oraz częściowo nieprawidłowym wykonaniem robót od strony technicznej, technologicznej i projektowej.

Po pierwsze wskazano, że „Racjonalność zachowań w procesie inwestycyjnym wymaga, by te roboty budowlane, które zostały zrealizowane zamiennie, w związku ze stwierdzeniem różnic między stanem terenu, na którym inwestycja miała powstać a danymi projektowymi traktować jak wykonane zgodnie z umową i na jej podstawie oraz rozliczać według stawek mających mieć zastosowanie w kosztorysie powykonawczym, który wykonawca zobowiązany był sporządzić dla każdego odcinka wykonanych prac.”. Po drugie pojawiło się pytanie, czy w przypadku nieprawidłowego wykonania robót w dalszym ciągu znajdują zastosowanie stawki kosztorysowe.

Choć Sąd Apelacyjny nie zgodził się z poglądem Sądu Okręgowego, co do przyjęcia rozliczenia ryczałtowego, to zaniechał wskazania, jakie wynagrodzenie kosztorysowe uznaje za należne wykonawcy i tym samym nie dokonał dostatecznych ustaleń faktycznych. Z tego powodu Sąd Najwyższy uznał skuteczność zarzutu kasacyjnego zgłoszonego w tym zakresie przez zamawiającą wskazując, że sąd rozpoznający sprawę powinien ustalić jak wysokie jest wynagrodzenie według kosztorysów powykonawczych robót, które wykonawca zrealizował na podstawie umowy, przy uwzględnieniu obmiarów i stawek jednostkowych, które posłużyć miały oznaczeniu ostatecznej ceny za poszczególne rzeczywiście wykonane prace, a tego nie zrobił.

Podsumowanie

Rozważania Sądu Apelacyjnego oraz Sądu Najwyższego prowadzą do wniosku, że niedopuszczalne jest ryczałtowe rozliczenie robót budowlanych w sytuacji, gdy umowa przewiduje rozliczenie kosztorysowe. Niemniej zarzut kasacyjny zamawiającej w tym zakresie okazał się uzasadniony z uwagi na to, że Sąd Apelacyjny nie dokonał dostatecznych ustaleń faktycznych, tj. nie ustalił, jak wysokie wynagrodzenie według kosztorysów powykonawczych robót jest należne.

Dalsza część artykułu dot. zagadnień, o których mowa w pkt (ii) i (iii) powyżej będzie dla Państwa dostępna w kolejnym wpisie. Zachęcamy do zapoznania się z nim.